poniedziałek, 3 grudnia 2012

Ulubienice

Właśnie zjadłam całą paczkę Krakusków o smaku maślanym :/, nie czuję się z tym zbyt dobrze.... ;) Ale one są takie pyszne! Idą święta więc i tak tradycyjnie po nich do zrzucenia kilka kg więc parę ciastek w tą czy w tamtą nie robi różnicy... ;)
Ciastka są słodkie więc przypomniało mi się o Candy :) Jeszcze tylko kilka dni zostało więc kto się jeszcze nie zgłosił, a ma ochotę przygarnąć aniołki zapraszam! KLIK

Tytuł posta odnosi się do aniołków, które dziś chciałam Wam pokazać, bo są to moje ulubione świąteczne aniołki i z nimi najtrudniej mi byłosię rozstać ;)  Fotek znowu duuuużo, ale aniołków też jest dużo... ;)






 








9 komentarzy:

  1. Kobieto, ależ Cię wzięło na lepienie i malowanie:) Jak najbardziej rozumiem, bo ja też wpadłam w masosolny szał:) Ciepło pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękności:)Ja wczoraj tez grzeszyłam ale nie przyznam się publicznie co pochłonęłam;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę że u Ciebie też praca idzie pełną parą :)Dużo weny twórczej życzę :) Fajne te Twoje aniołeczki :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne oczka Ci wychodzą w każdym jednym aniołku :) podziwiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Unarzekałam się wcześniej, bo kalecznie mi szło, ale dochodzę do wprawy i już w miarę sprawnie mi to idzie. Dzięki :)

      Usuń
  5. Aniołki prześliczne - wszystkie. Najbardziej podobają mi się buciki:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakie słodkie te buźki mają!!! Takie całuśne :) Śliczne! Ja muszę się jeszcze dużo nauczyć, żeby dojść do takiej wprawy. Pozdrawiam :) Gratuluję zdolnych łapek ;)

    OdpowiedzUsuń