czwartek, 4 października 2012

Malowidła na drewnie

Postanowiłam spróbować malowania, a ponieważ ostatni raz malowałam ok.18 lat temu zaczęłam od czegoś mało skomplikowanego czyli przypadkowych postaci kobiet. Są nieco płaskie i proste, ale jak na początek wystarczy. Musze sobie poprzypominać te wszystkie triki z cieniowanie i światłem itd. Obrazki są wykonane akrylami i złotym lakierem na deskach z jakiejś starej boazerii, którą znalazłam na strychu.







Miałam też okazję wypróbować mój malutki, sznurkowy świecznik gdy pewnego wieczora nie było prądu w całej okolicy. Spisał się na medal i wyglądał uroczo ;) , zrobiłam kilka foci tak jak obiecałam.






Zapraszam na mój profil na Facebooku - KLIK :)

2 komentarze:

  1. Kochana aleś Ty zdolna :)))Piękne te malowidła,widać,że masz talent ;)A świeczniki urocze ;)***

    OdpowiedzUsuń