poniedziałek, 25 lutego 2013

...żyję.... :)

Trochę po małych przejściach , ale jestem i żyję ;) Poza tym dopadł mnie konkretny kryzys twórczy i ogólny foch na cały świat.
Dziękuję wszystkim za komentarze i te wszystkie wyróżnienia! Jak tylko się w tym odnajdę to podziękuję na blogach wyróżniających (trochę obciach po takim czasie...)i umieszczę banerki. Co to kontynuacji zabawy to nie wiem czy podołam, za co z góry przepraszam...
Od stycznia kwitną na kaloryferze (wyschły dawno więc teraz to zaczynają pączkować...:) ) moje próbne twory wielkanocne. Nadal są surowe, bo jakoś nie mam weny, żeby je wykończyć (patrz wyżej - te różne fochy...:) ) Nie robiłam jeszcze nigdy nic na to święto więc wylepiłam po 3 egzemplarze, żeby sprawdzić co mi wyjdzie, mam więc:
3 barany wzorowane na owieczkach Natalii z http://sztukaniepowazna.blogspot.com/
z tego co pamiętam ma tam tutorial w tym temacie. Wbrew pozorom nie są takie łatwe do zrobienia, mi w każdym razie było troszkę trudno z tymi ślimaczkami, ale warto bo efekt jest pocieszny.


3 małe baranki do koszyczka, wypadkowa tych, które widziałam w necie. Bardzo przyjemnie je się robi i można znaleźć wiele tutoriali na tego typu baranki. Polecam!


 3 ptasiory, 3 motyle i 3 zające i 2 wianki - to poza konkursem :), po prostu zachciało mi się czegoś innego spróbować poza janiołami. Mają mi z tego powstać ładne dekoracje :)






 



12 komentarzy:

  1. hej ;D baranki świetne, mnie najbardziej się podobają te stojące ;)ściskam mocno

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczne wytwory ;) A mnie urzekły te ostatnie ptaszki ;)
    Pozdrowienia ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak to mawiają w filmach "welcome back"! Czekam na prace w wersji pomalowanej:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Baranki są świetne ! Jestem zachwycona! :) Mogłabym patrzeć na nie cały dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie ,ze powróciłaś:)Baranki świetne a wena wróci ,zaraz wiosna:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepięne, teraz tylko wyrzucić focha:) i do roboty, bo nie mogę się doczekać, aż zobacze je wykończone:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystko wygląda ślicznie :) Z tym kryzysem mam podobnie... Coś się niby robi, ale jakoś mało chęci. Zwalam winę na przesilenie wiosenne.
    Może się trochę wyłamię ale strasznie podobają mi się te ptaszki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślę, że widziałem bardziej zajmujące wpisy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fascynujące przeżycie to musiało być...

      Usuń
  9. Dzięki za wszystkie prze zabawne i miłe komentarze! Pośmiałam się nieco i już nastrój lepszy ;)

    OdpowiedzUsuń