wtorek, 10 czerwca 2014

Ogrodowo-balkonowy upcycling - DIY

Zgodnie z sugestią wyłączyłam weryfikację obrazkową do komentarzy. Od pewnego czasu mam nawał spamu i pojawiały się głupkowate komentarze po angielsku, a nawet chińsku, więc myślałam, że weryfikacja obrazkowa pomoże, ale nie do końca bo spam nadal się pojawia, tylko na mailu.

Wymyśliłam sobie, taki ogrodowo-balkonowy upcycling, w postaci kosza z kwiatkami



Nie jest to zbyt spektakularne, jak np. pufa z  opony, widelcowe wieszaczki, karmniki z filiżanek, czy żyrandole zrobione z tarek itp, to taka light wersja, nic zaskakującego ;) 
Przekwitłe aksamitki zebrałam już w zeszłym roku i wrzuciłam je do doniczki z pelargonią, którą zimą trzymałam w domu. W ten sposób, bez wysiłku, wiosną mam setki aksamitek. Wypełniłam nimi kilka donic i doniczek, podzieliłam się z sąsiadką, a w doniczce z pelargonią ciągle ich pełno i rosną nowe...

Zamiast wyrzucić plastikowe pojemniczki po sadzonkach i owocach; kosz po słodyczach, czy gdzieś tam plątające się jeszcze, stare potpourri z zeszłych świąt, można sobie wykombinować taki ozdobny kosz z żółtymi kwiatkami.
A więc DIY! Potrzebne są następujące śmieci:) : 

przekwitłe aksamitki z których wyrośnie nam masa nowych :)

pojemnik po owocach x2
mały pojemnik po sadzonkach x2








potpourri x1
 kosz po słodyczach x1












+ ziemia kwiatowa i ewentualnie folia do wyłożenia kosza.

Aksamitki sadzimy w pojemnikach, zabezpieczamy kosz folią, układamy w nim kwiatki tak aby ładnie się prezentowały, a pojemniki były stabilne. Na puste miejsca wkładamy szyszki i kwiaty z potpourri.
I dodatkowe fotki koszyka.




Aksamitki zawsze kojarzyły mi się ze wsią, ale w takim mało pozytywnym aspekcie. Zaczęłam je doceniać ostatnio jako nie zbyt zręczny ogrodnik, bo są wręcz idiotoodporne w uprawie, i pomijając ich delikatnie mówiąc mało przyjemny zapach są całkiem fajne, mają ładny kolor i długo kwitną. Minus to wabik na ślimaki... Postawiłam kilka sadzonek w ogródku z myślą o ich posadzeniu i w ciągu nocy wszystkie miałam obżarte i zniszczone przez ślimaki....Pozostają doniczki na balkonie...

9 komentarzy:

  1. No i pięknie! Lubię taki ogrodowe dekoracje i kwietniki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. O proszę jakie pomysłowe... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Taki recykling to fajna sprawa, jestem za:) Ja też dostaję na skrzynkę masę jakiś dziwnych komentarzy w róznych językach, pakuję wszystkie od razu do spamu.

    OdpowiedzUsuń